Artykuł: Przekształceń szpitala cd.
Z puckim szpitalem rozstał się znany chirurg, specjalista od leczenia przepuklin dr Maciej Śmietański. „Wyleciał specjalista, który był nieszablonowy, ale miał bardzo dobre wyniki” - anonimowo oceniają pracownicy szpitala.
Dr Śmietański to rzecznik przekształceń w puckim szpitalu, był w grupie personelu, która założyła spółkę pracowniczą, chcącą przejąć szpital. Chciał rozwinąć działalność pomorskiego Centrum Leczenia Przepuklin i miał program na ratowanie zadłużonego szpitala.
Do sukcesów tego chirurga należą:
- podniesienie renomy placówki przez pozyskanie statusu ośrodka szkoleniowego dla towarzystw naukowych zajmujących się herniologią i laparoskopią
- wynegocjonowanie większego o prawie 100% kontraktu dla oddziału chirurgicznego z NFZ
- prawie trzykrotne zwiększenie liczby operacji
- organizacja konferencji i warsztatów to kolejne kilkaset tysięcy dochodu
- opracowanie biznesplanu na ok. 2ml zł
Na przeszkodzie w kontynuowaniu tych zadań stanął nowy dyrektor szpitala (powołany wiosną 2011r.) Samorząd - starosta pucki przychylił się do stanowiska dyrektora i lekarz musiał odejść.
Jakie były przesłanki, aby zniweczyć takie starania lekarza?
Dyrektor szpitala – ekonomista komentuje : „ja według wytycznych starostwa, przygotowuję placówkę do przekształceń”, zaś starosta umywa ręce i zbywa temat słowami „... nie widzę powodów by się w to mieszać”
Przypomnijmy, że nad zadłużonym szpitalem powiatowi samorządowcy dyskutują od lat. Ostatnim, głośnym efektem dyskusji starostwa był pomysł budowy nowego szpitala.(zabrakło tylko gruntów i funduszy na budowę). Wcześniejsza inicjatywa spółki pracowniczej też nie uzyskała wsparcia starosty. Dr Śmietański wyjaśnia: „ Przed wyborami samorządowymi proszono pracowników szpitala o cierpliwość. Do założenia spółki pracowniczej 2-krotnie na zebraniu z załogą przekonywał Starosta Detlaff, czego po wyborach się wyparł przed tymi samymi pracownikami. Przed sezonem Dyrektor i Starosta na spotkaniu obiecali kontynuację pracy ośrodka szkoleniowego i włączenie go do struktury szpitala. Dyrektor zerwał te rozmowy jednostronnie. Komisja Zdrowia Rady Powiatu nie odpowiedziała na moje pismo zarzucające Dyrektorowi niegospodarność, a Starosta umywa ręce. W moim odczuciu jest to planowe działanie ponieważ Powiat Pucki nie ma 1000 chorych, których może zoperować rocznie. Bez dodatkowych chorych(przepukliny) z Polski, liczba operacji wróci do ok. 350 co spowoduje niewykonanie kontraktu o ok. 1,5 do 2 mln złotych i w konsekwencji upadek szpitala. Wie o tym i Dyrektor i Starosta.”
Obecną sytuację pracownicy szpitala kojarzą z rozgrywkami wewnętrznymi, a nie z realną decyzją o lepszy szpital. Czyżby obawy personelu szpitala, że odejście dr Śmietańskiego to początek likwidacji placówki są uzasadnione ?
Czy pod przykrywką tajemniczych „przekształceń” kryją się pomysły wzorowane na koncepcji z 2007r.? Czy w planie zagospodarowania przestrzennego wciąż figuruje zapis, że miejsce, w którym znajduje się szpital przewidziano pod działalność hotelarską?
Nie udało się nam uzyskać opinii Komisji Zdrowia – Rady Powiatu Puckiego. dlatego cytujemy poniżej tylko wypowiedz dr Śmietańskiego:
„Ciekawym jest to, że w kampanii wyborczej kandydaci (np. Pan Plocke) wogóle się tym nie interesują. Straci na tym w krótkim czasie puckie PO (ludzie nie chcą głosować na stronników Starosty), w ciągu roku szpital (utrata kontraktu) i w konsekwencji miasto (już upadł hotel Admirał gdzie kwaterowano uczestników kursów).
Nie twierdzę, że moja wizja jest jedyna i słuszna, być może Starosta ma inną - nawet lepszą. Ale brak dyskusji i ukrywanie planów jest niewłaściwe i nie można dopuścić do tego aby wybrana demokratycznie władza unikała dyskusji, nie odpowiadała na pisma - to klasyczna arogancja władzy. Starosta jako przedstawiciel organu założycielskiego, musi rozmawiać z pracownikami i tłumaczyć im własną wizję przyszłości zakładu, podobnie Dyrektor nie może chować się za ścianą gabinetu i zastraszać załogi. Wychowałem się w duchu wolności i demokracji, ale to co spotyka załogę i mnie osobiście nic z tym duchem wspólnego nie ma.
Ze swojej strony mam tylko kilka pytań: kto doradza Panu Staroście i Dyrektorowi (obaj nie są lekarzami i nigdy wcześniej nie kierowali szpitalem)? jaka jest wizja dla szpitala za kilka lat (bo przy tak radykalnych zmianach musi być)?, z kim Starosta negocjuje sprzedaż placówki? dlaczego spółka pracownicza została usunięta jako partner w dyskusji o przyszłości szpitala? co się nie podoba Staroście i Dyrektorowi w programie spółki i wizji rozwoju Centrum Przepuklinowego? I finalnie: kiedy Starosta przestanie ukrywać się za murem milczenia i wykaże się odpowiedzialnym podejściem do tematu? Dyskusja oczyszcza, milczenie i terror dyskredytuje i świadczy o niekompetencji - tego uczy historia , zwłaszcza historia władzy w Polsce przed 1989 rokiem. Mieszkańcy powiatu powinni zastanowić się czy na taki samorząd taką Platformę głosowali i chcą głosować - ja nie.”
Redakcja