Władysławowo Władysławowo Władysławowo
Spojrzenia.pl > artykuły > Co dalej z mieszkańcami Półwyspu...
22 listopada 2017r., imieniny: Cecylii, Jonatana, Marka

Artykuł: Co dalej z mieszkańcami Półwyspu Helskiego i wybrzeżem Nordy?

Dawno, dawno temu, pomiędzy morzami (Małym i Wieldzim Morzem) była sobie kraina trudnego życia i uczciwych, pracowitych ludzi. Życie było tu kształtowane przez rytm pór roku, klimat oraz zmienność warunków przyrodniczych. Ludzie byli odpowiedzialni i kierowali się fachowym doświadczeniem oraz zdrowym rozsądkiem. Żyli głównie z połowu ryb. Czasem morze odcinało ich od stałego lądu.
autor: Włodzimierz Jankowski


Polskie rybołówstwo na Bałtyku opierając się na specyficznych cechach południowego basenu morskiego (z głębokością do 100 m i zasoleniem od 10 ٪. na morzu do 6 ٪. W Zatoce Puckiej) związane jest z połowami kilku gatunków użytkowych, miejscowych ryb (śledź, szprot, dorsz, flądra i makrela), kilku gatunków wędrownych (łosoś, węgorz) oraz kilku gatunków słodkowodnych poławianych w zatokach. Główną cechą rybołówstwa bałtyckiego jest od zawsze sezonowość połowów związana z biologią najważniejszych gatunków (dorsze łowione są zimą na głębiach, a latem w strefie pelagicznej, śledzie – wiosną i jesienią, makrele w lipcu i sierpniu, flądry latem przy brzegach, węgorz od końca lata do jesieni i łososie od listopada do wiosny).
Pod wpływem morza ukształtowała się przez stulecia tradycyjna kultura, zwyczaje i obrzędy Kaszubów nordowych. Działające tu spontaniczne, ale bardzo przemyślane maszoperie – coś pomiędzy spółdzielnią i związkiem zawodowym uregulowały sprawy podziału wód na obszary gospodarcze – tonie, rozwijały rybactwo kutrowe i łodziowe oraz ustaliły i wdrożyły najbardziej ekonomiczne i ekologiczne metody, i kalendarze połowów poszczególnych gatunków ryb. Jeszcze i dzisiaj, choć coraz rzadziej, spotkać można w miejscowościach nad Zatoką Pucką pozostałości rybackich narzędzi i sprzętów (łodzie, wiosła, kotwice, tyczki z chorągiewkami, pływaki, liny, sieci itp.). Dobrze, jeśli są to sprzęty nadal używane, gorzej – gdy już tylko pozostałości na brzegu.
Na Półwyspie Helskim największe tradycje rybackie powstały i przetrwały w Jastarni i Kuźnicy. W latach 70-tych w Jastarni było użytkowanych około 100 łodzi zatokowych – dziś pozostało 10. W Kuźnicy stacjonuje ponad 20 łodzi, większe kutry trzymane są w porcie helskim, skąd płyną na łowiska w Zatoce Gdańskiej. Rybactwo łodziowe utrzymuje się też w strefie przybrzeżnej morza oraz w miejscowościach na południowym brzegu Zatoki Puckiej (Swarzewo, Puck, Osłonino, Rewa, Mechelinki itd.). I chociaż cała infrastruktura Półwyspu Helskiego powstała z dochodów i pracy rybaków – dziś trudno w to uwierzyć. Obecnie żyje i utrzymuje się z rybactwa zaledwie mniej, niż 40% ludności.
Z początku dodatkowym, a obecnie głównym źródłem dochodów mieszkańców stała się od kilkudziesięciu lat turystyka. Ludność miejscowa oferuje turystom noclegi (kwatery w domach prywatnych, pensjonaty i hotele, pola kempingowe), wyżywienie (sezonowe i całoroczne, bary i restauracje), wypożyczanie sprzętu rekreacyjnego (głównie rowery i sprzęt do surfingu), wycieczki kutrami po morzu i Zatoce, rejsy wędkarskie itp.).
Tradycyjne zachowania rybaków powoli stają się już tylko lokalną atrakcją turystyczną, np.: - kutrowa pielgrzymka rybacka z półwyspu do Pucka (29 czerwca – kult apostołów Piotra i Pawła,
- kaszubskie łodzie pod żaglami (odtwarzanie zwyczajów szkutniczych w Chałupach ok. 24 lipca),
- piesza pielgrzymka do sanktuarium w Swarzewie (odpust na pierwszą niedzielę września) itd.
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej ludność żyjąca z rybołówstwa i przetwórstwa rybnego zaczęła doświadczać skutków związanych z dyrektywami unijnymi. Najpierw limity połowowe i rybackie wyeliminowały większość kutrów znad polskiego wybrzeża i ograniczyły możliwości połowowe.
Pytanie – czy limity takie oczywiście obejmują inne kraje w takim samym stopniu, jak Polskę? Nikt nie chce na to uczciwie odpowiedzieć.
Przyjęcie przez nasz kraj kolejnych przepisów europejskich zaowocowało ustanowieniem obszarów Natura 2000. Ze wszystkich krajów Wspólnoty – tylko w naszym – Natura 2000 stała się nową, najnowszą formą ochrony przyrody, a nie sposobem jej użytkowania. Tylko w naszym kraju utworzono dla tej formy ochrony nową, specjalną administrację (Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska). Tylko w Polsce proces tworzenia planów ochrony i zadań ochronnych dla tych obszarów przebiega odgórnie i arbitralnie, bez prawdziwych, wiarygodnych konsultacji społecznych. Na naszym terenie ustanowiono dwa obszary nakładające się na siebie – obszar specjalnej ochrony siedlisk Półwysep Helski i Zatoka Pucka oraz specjalny obszar ochrony ptaków Zatoka Pucka.
Ludność żyjąca dotąd na swoich tradycyjnych terenach, nagle się dowiaduje, że są to tereny niezwykle cenne przyrodniczo, a ona stanowi dla nich zagrożenie! Czy rzeczywiście taka sama sytuacja występuje w innych krajach unijnych objętych programem Natura 2000 ?
Rybactwo i turystyka są przecież niezwykle szkodliwe dla fauny i flory oraz powodują zniszczenie siedlisk przyrodniczych. Powstaje, więc kolejne pytanie – jeśli te formy aktywności człowieka są takie szkodliwe – to, dlaczego i jakim sposobem te wartości przetrwały dotychczas?
No tak – przecież wiemy: przyroda jest odporna (chociaż, do czasu!!). A dzisiaj widać wyraźnie, że przetrwała ona (przyroda) dzięki nieludzkiemu zaangażowaniu organizacji ekologicznych (Greenpeace, WWF, OTOP, Salamandra itp.) oraz wybranych dziennikarzy i naukowców, którzy z niepodważalnym i wręcz profetycznym entuzjazmem realizują swoją misję. Zrealizowaliby ją zresztą szybciej – tylko szkopuł w tym, że miejscowa ludność im przeszkadza, zwłaszcza swoim histerycznym lękiem, przewrażliwieniem i brakiem wiedzy.
A co się dzisiaj dzieje z rybami? Spora ich część jest łowiona, (mimo, że z limitami) przez statki paszowe. Jednostki te, zwłaszcza szwedzkie i duńskie prowadzą połowy dewastujące środowisko i praktycznie bez kontroli (łowią po kilkaset ton ryby i narybku !).
Coraz modniejsze ostatnio wędkarstwo kutrowe bardzo często funkcjonuje na zasadzie eksploatacji mateczników rybnych (dorsze i łososie), a ilości złowionych ryb nie są monitorowane. Kolejna porcja ryb zjadana jest przez kormorany i foki. W rejonach Zatoki Puckiej i Gdańskiej oraz Zalewu Wiślanego żyje około kilka tysięcy kormoranów, z których każdy zjada do 3 kg ryb dziennie, a pokarmem są młode trocie, sandacze i dziesiątkowane populacje innych gatunków.
Foka szara, której obecnie wielkość populacji w Bałtyku szacuje się na ponad 30 tyś. osobników, zaaklimatyzowała się ostatnio przy ujściu Wisły. O jej popularność w kraju skutecznie dba Fokarium przy Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego w Helu. Ze względu na problemy powodowane przez foki (wygryzanie ryb w sieciach i dziurawienie sieci, jedna foka zjada do 3 ton ryb/rok) rybacy fińscy i szwedzcy zarzucili tradycyjne połowy łososi. Może i polscy powinni pójść w ich ślady? Morświn bywa w wodach przybrzeżnych Polski jako gość. Zatoka Pucka nigdy nie była jego naturalnym środowiskiem. Na razie nie jest on konkurentem rybaków. Jego podobiznę można obejrzeć w Ocean Parku we Władysławowie.
Ostatnio coraz większego znaczenia nabierają wyniki badań prowadzonych przez MIR, z których wynika, że wzrost liczebności populacji fok jest powodem wzrostu populacji nicieni (z rodziny Anisakidae) pasożytujących w organizmach dorszy. To, z kolei staje się powoli zagrożeniem dla zdrowia ludzi. Ale przecież w tym całym procesie ludzie są najmniej ważni! Ilość ryb poławianych przez rybaków wynika z reglamentacji i licencji udzielanych przez Departament Rybołówstwa w Ministerstwie Rolnictwa (np. rybakom przydziela się limit – 5 szt. łososia na dany sezon, a limit dla Polski – 20 tyś. Ton /rok). Poza tym, od 3 lat wszystkie złowione ryby są ważone natychmiast po połowie – gdy są cięższe o 2%, o zawartość wody. Okazuje się, że ta zawartość zmniejsza o tę liczbę ilość masy rybnej uzyskanej zgodnie z limitem. Jest to równocześnie wielkość kolejnych strat ponoszonych przez rybaków.
Aby wpuścić trochę światła między czarne chmury wiszące nad tą krainą należy jeszcze wspomnieć o realizowanym z udziałem zewnętrznych partnerów przy pomocy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska - przez Związek Międzygminny Zatoki Puckiej programie „Zoostera” – Jego cele są następujące: - zwiększenie ilości ryb drapieżników (szczupaka Esox lucius i sandacza Sander lucioperca), a także stworzenie i wdrożenie zasad użytkowania przez rybołówstwo Zatoki Puckiej wewnętrznej;
- zwiększenie powierzchni występowania łąk podwodnych trawy morskiej Zostera marina;
- zwiększenie powierzchni występowania szuwaru przybrzeżnego (trzciny pospolitej Pharagmites australis).
Co się dalej stanie z rybakami na Półwyspie, nad Zatoką Pucką i wzdłuż wybrzeża?
Według zdania i zgodnie z opinią mieszkańców niezbędne są szybkie, ale systematyczne zmiany oparte na wartościach, jakich obecnie w naszym kraju bardzo brakuje. Należą do nich:
- rzetelna wiedza poparta fachowym doświadczeniem,
- argumenty poparte obiektywnymi dowodami,
- zdrowy rozsądek,
- uczciwość,
- przejrzystość i transparentność działań,
- imienna odpowiedzialność za podejmowane decyzje i ich skutki.
Czy oczekując na te zmiany przetrwa ludność – mieszkańcy Półwyspu Helskiego? A może przetrwa tylko przyroda w aureoli, glorii i chwale będących zwieńczeniem wysiłków działaczy polskich i urzędników Unii Europejskiej?
Działacze Ci i urzędnicy z pewnością przetrwają!
Redakcja
(7)     15-01-2015 16:38  
Komentarze:
posortowano od najnowszych
posortuj od najstarszych

proszę o zamknięcie tego haniebnego portalu przynosi ona Nam mieszkańcom wstyd, a zajmują się tym portalem ponoć szanowane osoby z Władysławowa zajmowały one ważne stanowiska w naszej społeczności lokalnej, WSTYD Stowarzyszenie, WSTYD

2015.03.21 11:20:27, IP:193.106.77.116

Ordnung musst sein!

Odpowiedź Adamowi-
W tekście jest napisane tylko, że morświn jest "gościem" w naszych wodach przybrzeżnych. Jest rzeczywiście rodzimym mieszkańcem Bałtyku, a nie gatunkiem obcym. Zarzut kłamstwa jest nieuzasadniony.

2015.03.20 09:13:04, IP:83.25.252.83

Włodzimierz jankowski

nie jęcz "Wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba ją stale zdobywać na nowo” Jan Paweł II

2015.03.03 09:44:43, IP:77.253.30.151

Inka

Wszyscy umrzemy. Przyjdą Niemcy i nas wykupią. I będzie porządek!

2015.02.24 19:50:29, IP:83.11.229.151

Ordnung musst sein!

tu niestety nie chodzi o ochronę środowiska. Czy można nazwać ochroną środowiska składowanie toksycznych odpadów 100 m od Zatoki Puckiej- patrz afera w Port Service i wiele innych mniejszych i większych afer. Zgodę wydał RDOŚ. Ci sami urzędnicy, a są to bardzo źli i szkodliwi urzędnicy działający na szkodę środowiska i ludzi tworzą plany ochrony przyrody NATURA2000, które w efekcie są eksterminacją miejscowej ludności z tych terenów metodą wykończenia ekonomicznego. Żywię nadzieję, że wkrótce stracą swoje ciepłe stołki i to co miało być tajne będzie jawne i wszystkie ich obrzydliwe działania wyjdą na wierzch i poniosą straszne konsekwencje swoich działań. Wszystko uderzy to w nich jak tsunami

2015.02.05 21:28:52, IP:87.205.230.227

Gosia

Morświn jest rodzimym mieszkańcem Bałtyku, żyje w nim od 9 tys. lat. Pisanie o nim jako o "gościu" jest kłamstwem.

2015.02.05 16:27:24, IP:217.17.35.85

Adam

Unia Europejska wprowadzając obostrzenia dla rybaków w postaci limitów, zakazów itp. daje środki na pomoc dla obszarów zagrożonych z tego powodu. W ostatnich czterech latach PLGR dostało na ten cel 70 mln zł. Czy zostały one wydane na to co było najbardziej potrzebne ? Teraz opracowywana jest strategia na co będą wydawane nowe środki pomocowe. Potrzebna jest bardzo szeroka dyskusja na ten temat

2015.01.16 17:55:43, IP:193.106.79.6

Rybak

Dodaj własny komentarz:
Autor:

Email:

 
Sondaż:
"czy popierasz kaszubskojęzyczne tablice miejscowości"
zagłosowano 112 razy
Co, Gdzie, Kiedy:

Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Nd

1
2
3
4
5

6
7
8
9
10
11
12

13
14
15
16
17
18
19

20
21
22
23
24
25
26

27
28
29
30


polecamy: [więcej »]

Władysławowo - forum na wczasy

o portalu | regulamin i prywatność | kontakt | logowanie
© 2003 - 2017 Spojrzenia.pl Władysławowo
Redakcja Spojrzenia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treści umieszczone w serwisie.