Napisaliście: "Uważamy, że jedynym sposobem na odbudowanie naszego, do głębi utraconego zaufania do Zakonu może być wyłącznie przywrócenie Ks. Stanisława Gładysza na stanowisko proboszcza naszej parafii oraz oczyszczenie parafii z niegodnych księży wikarych oraz sióstr." Boże!!!! Czy wy, nie widzicie, nie kapujecie, nie umiecie łączyć faktów, wyciągać wniosków. Kłanino skończyliście, a potem zaoczne na Kaszubskim Uniwersytecie, CZY CO?? Wstyd mi,ze w moim otoczeniu są tacy ludzie. Po prostu Ciemnogród!!! Do rzeczy: UWAŻACIE, ŻE ZNACIE PROBOSZCZA LEPIEJ NIŻ INNI KSIĘŻA, MIESZKAJĄCY Z NIM 24H/DOBĘ. Skoro zajęli pewne stanowisko, musieli mieć przesłanki ku temu, bo chyba moją wiele okazji do głębszego poznania proboszcza, podobnie jak siostry Misjonarki. Ks. Stanisław Gladysz to wspaniały organizator , lubi wszystko co MASOWE. Podbija serca MAS. Ale zapewniam Was, że na co dzień jest inny. NIE ZNACIE GO, TO SIĘ NIE ODZYWAJCIE, STAŁO SIĘ DOBRZE. Mój apel to nie puste słowa- wiem co nieco z autopsji.
Nieliczny 13-06-2005 10:29